Mecze na żywo, poniedziałek 26.01.2026

Autor Meczyki

Środek lata w Australii przynosi nam kolejne wielkie pojedynki na kortach Australian Open, gdzie ważą się losy awansu do ćwierćfinałów. To moment, w którym turniejowa drabinka staje się coraz uboższa w nazwiska, a zostają na niej tylko ci o najmocniejszej psychice. Poniedziałek to także ważny dzień dla piłki klubowej, z ciekawymi akcentami w ligach południowej Europy oraz na Bliskim Wschodzie. Kibice będą mogli śledzić starcia w La Liga i Serie A, które zawsze gwarantują wysoki poziom taktyczny.

DataMeczRelacja*
08:00🎾 Australian Open wszystkie meczeSTS TV
18:30⚽️ Al Nassr – Al-TaawonBetclic TV
20:45⚽️ Verona – UdineseSTS TV
21:00⚽️ Everton – LeedsFortuna TV
21:00⚽️ Girona – GetafeSTS TV
21:00⚽️ Norwich – CoventryBetclic TV
21:15⚽️ FC Porto – Gil VicenteFortuna TV
21:00⚾️ MLB wszystkie mecze STS TV
21:00⚽️ USA MLS wszystkie mecze STS TV
22:00🏒 NHL wszystkie mecze STS TV
22:00🏀 NBA wszystkie mecze STS TV
22:00🏀 WNBA wszystkie mecze STS TV
06:00🕹️ CS, LoL, Dota 2, Valorant STS TV
* Nie wszystkie transmisje są dostępne w STS TV, Fortuna i Superbet – linki na stronie są aktualizowane automatycznie, dlatego zalecamy, by przed meczem zweryfikować poprawność danych w tabeli. #reklamaSTS

Jak oglądać mecz w STS TV za darmo?

  1. Rejestracja na www.STS.pl (kod: BETONLINE)
  2. Obstawienie dowolnego meczu
  3. Wybór transmisji z zakładki „Zakłady live”

Tenisowy maraton trwa w najlepsze, a dzisiejszy plan gier w Melbourne wypełniony jest po brzegi hitowymi starciami zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Zawodnicy walczą nie tylko z rywalami, ale i z ekstremalnymi temperaturami, co dodaje rywalizacji dodatkowego wymiaru fizycznego. Gdy emocje na kortach nieco opadną, pałeczkę przejmą piłkarze na starym kontynencie. W Hiszpanii Girona podejmie Getafe w meczu, który obiecuje ciekawe starcie dwóch różnych filozofii futbolu. Włoska Serie A zaprasza na pojedynek Hellas Verona z Udinese, gdzie punkty są na wagę złota w kontekście układu dolnej części tabeli. Angielska Premier League dostarczy nam klasyka w postaci meczu Everton – Leeds, gdzie historia spotyka się z teraźniejszą ambicją obu klubów. Poniedziałkowy wieczór to doskonała okazja, by zobaczyć w akcji zarówno uznane gwiazdy, jak i zespoły, które swoją walecznością potrafią zdominować faworytów. Każde z tych wydarzeń niesie ze sobą unikalną historię i ogromną stawkę sportową.

Ben Shelton – Casper Ruud

Starcie dwóch skrajnie różnych stylów gry na kortach w Melbourne zapowiada się pasjonująco. Shelton wnosi na kort niesamowitą energię i potężny serwis, który na nawierzchni twardej jest jego największą bronią. Ruud to z kolei tenisowy profesor, bazujący na nienagannej technice, regularności i świetnym poruszaniu się po korcie. Jeśli Amerykanin narzuci swój siłowy styl, Norweg może mieć spore problemy z przejęciem inicjatywy. Z kolei dłuższe wymiany będą premiować Ruuda, który potrafi wyczekać na błąd przeciwnika i precyzyjnie skontrować.

Verona – Udinese (Wariant B)

Weronie zależy na przerwaniu serii słabszych występów i wykorzystaniu atutu własnego boiska przeciwko solidnemu Udinese. Gospodarze muszą zagrać bardziej agresywnie w ofensywie, licząc na przebłysk swoich kluczowych napastników. Udinese natomiast to zespół, który świetnie czuje się w grze z kontry, wykorzystując szybkość swoich skrzydłowych. Środek pola będzie tu miejscem kluczowych bitew, a wygrana w tej strefie może przesądzić o tym, kto zgarnie pełną pulę. Fani ligi włoskiej mogą spodziewać się meczu pełnego taktycznych niuansów i walki do upadłego.

Everton – Leeds (Wariant B)

Kiedy Leeds przyjeżdża na Goodison Park, emocje są gwarantowane od pierwszej minuty. Obie ekipy mają wierne rzesze kibiców, którzy oczekują od swoich piłkarzy maksymalnego zaangażowania i walki o każdą piłkę. Everton musi znaleźć sposób na sforsowanie defensywy Leeds, która pod wodzą obecnego trenera stała się znacznie bardziej szczelna. Goście z kolei będą szukać swoich szans w szybkich wypadach, licząc na luki w obronie gospodarzy. To może być jeden z tych meczów, o których mówi się jeszcze długo po ostatnim gwizdku ze względu na dramaturgię.

Udostępnij