GKS Katowice musiał uznać wyższość Pogoni Szczecin, co oznacza przerwanie długiej serii meczów bez porażki na własnym stadionie przy ulicy Bukowej. Mimo przegranej, Alan Czerwiński uważa, że spotkanie było wyrównane i mogło zakończyć się podziałem punktów, gdyby gospodarze skuteczniej wykorzystali swoje sytuacje.

Obrońca GieKSy odrzucił sugestie, jakoby napięty terminarz, obejmujący niedawne starcia z Rakowem Częstochowa i Wieczystą Kraków, wpłynął na dyspozycję zespołu. To nie jest żadne wytłumaczenie. Fajnie, że gramy często. We wcześniejszych trzech meczach zdobyliśmy dziewięć punktów, a tym razem mogliśmy dołożyć kolejne trzy, powiedział 33-latek.

Cel: powrót na zwycięską ścieżkę

Katowiczanie mają obecnie na koncie 18 punktów po 11 rozegranych kolejkach Ekstraklasy. Czerwiński podkreśla, że drużyna nie zamierza rozpamiętywać straconych punktów, lecz skupia się na przygotowaniach do wyjazdowego meczu z Koroną Kielce.

Defensor zaznaczył, że dla zespołu gra pod presją własnych kibiców jest przede wszystkim motywacją, a nie ciężarem. Zawodnicy GKS-u zapowiadają pełną mobilizację przed nadchodzącym wyzwaniem w Kielcach, gdzie celem pozostaje zdobycie kompletu punktów.