Cracovia nie zdołała przełamać niemocy w trzeciej kolejce Ekstraklasy, remisując bezbramkowo na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław. Po wcześniejszym remisie z Lechem Poznań i porażce z Pogonią Szczecin, drużyna pod wodzą Bartosza Grzelaka ma na swoim koncie zaledwie dwa punkty.
Sytuacja krakowskiego zespołu staje się trudna, a szkoleniowiec wciąż czeka na premierową wygraną w lidze, mimo że poprowadził już drużynę w ośmiu spotkaniach. Mecz we Wrocławiu nie przyniósł wielu emocji, a obie strony miały wyraźne problemy ze skutecznością pod bramką rywala.
Bartosz Grzelak po końcowym gwizdku starał się jednak szukać pozytywów w postawie swoich zawodników. Szkoleniowiec podkreślił, że plan na to spotkanie został zrealizowany, a Śląsk Wrocław to wymagający przeciwnik.
Uważam, że zagraliśmy bardzo dobry mecz wyjazdowy z dobrym przeciwnikiem. Wyszło nam dużo rzeczy, które trenowaliśmy, nasz plan na grę okazał się udany, przekazał trener Cracovii.
Mimo frustracji związanej z brakiem zdobyczy bramkowej, Grzelak zapowiada dalszą pracę nad skutecznością. Cracovia po trzech seriach gier plasuje się w dolnej części tabeli Ekstraklasy.