Czesław Michniewicz nie wróci w najbliższym czasie na ławkę trenerską w PKO BP Ekstraklasie. Były selekcjoner reprezentacji Polski odrzucił ofertę pracy w Radomiaku Radom, który ostatecznie zdecydował się na zatrudnienie Johna Carvera w miejsce Tomasza Kaczmarka.

Kulisy decyzji szkoleniowca przybliżył jego syn, Mateusz Michniewicz. W mediach społecznościowych odniósł się on do słów Sławomira Stempniewskiego, podkreślając, że jego ojciec nie czuje presji, by przyjmować każdą nadchodzącą propozycję.

Starszy jest w takim momencie życia i kariery, że nie musi brać pierwszej oferty. Widzę po nim, że na ten moment nie ma ciśnienia na powrót do pracy w kraju, więc nie dziwię się, że nie był zainteresowany, napisał Mateusz Michniewicz na platformie X.

Słowa te potwierdzają, że były trener FAR Rabat, z którym rozstał się w październiku 2024 roku, pozostaje konsekwentny w swoich wyborach zawodowych. Od czasu zakończenia pracy z polską kadrą narodową, Michniewicz skupiał się wyłącznie na wyzwaniach poza granicami kraju. Obecnie szkoleniowiec pozostaje bez klubu.