Już jutro, 2 października, oczy kibiców piłkarskich będą zwrócone na Kopenhagę, gdzie Dania zmierzy się z Portugalią w ramach rozgrywek Ligi Narodów. Będzie to rewanż za ubiegłoroczny ćwierćfinał, w którym lepsi okazali się Portugalczycy.

Sytuacja w obu obozach przed czwartkowym spotkaniem jest zgoła odmienna. Portugalia pod wodzą Jorge Jesusa wygrała oba dotychczasowe mecze, pokonując Walię 1:0 oraz Norwegię 2:1. Mimo dobrych wyników, w drużynie nie brakuje napięć. Media donoszą o frustracji Cristiano Ronaldo, który po przesiedzeniu meczu w Oslo na ławce rezerwowych, zdecydował się na trening indywidualny zamiast zajęć z resztą zespołu.

Dania przystępuje do rywalizacji z bilansem jednego zwycięstwa i jednej porażki. Duńczycy po przegranej w Oslo z Norwegią, w drugiej kolejce pewnie pokonali przed własną publicznością Walijczyków. Bukmacherzy w nadchodzącym starciu wskazują na gości, choć kursy na zwycięstwo Portugalii oscylują w granicach 2.10, co sugeruje wyrównane widowisko.

Warto zwrócić uwagę na statystyki dyscyplinarne obu ekip. W 9 na 10 ostatnich bezpośrednich starć oraz w większości meczów obu drużyn w ostatnim czasie, sędziowie pokazywali mniej niż 4,5 żółtej kartki. Analitycy sugerują, że nadchodzący mecz również nie powinien obfitować w nadmierną agresję, co jest istotnym czynnikiem przy typowaniu zakładów typu Bet Builder.