Debiut Roberta Lewandowskiego w barwach Chicago Fire został przełożony. 37-letni napastnik, który tego lata podpisał dwuletni kontrakt z klubem MLS, nie wystąpił w zaplanowanym na noc z czwartku na piątek spotkaniu przeciwko Vancouver Whitecaps.
Przyczyną odwołania meczu była bardzo zła jakość powietrza spowodowana pożarami w Kanadzie. Gęsty dym dotarł nad stadion, co według organizatorów stanowiło bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia zawodników oraz kibiców zgromadzonych na trybunach.
W rozmowie z WP SportoweFakty polski piłkarz przyznał, że warunki atmosferyczne uniemożliwiły rywalizację. Gra przy takim powietrzu była niemożliwa. Zapach dymu jest bardzo intensywny, do tego pogorszył widoczność, przekazał Lewandowski. Zawodnik wykorzystuje ten czas na dodatkowe jednostki treningowe wewnątrz ośrodka szkoleniowego.
Kolejną szansę na debiut Lewandowski będzie miał w nocy ze środy na czwartek. Wówczas drużyna Chicago Fire zmierzy się z Interem Miami.