Manchester United fatalnie rozpoczął nowy sezon Premier League. W piątkowym spotkaniu na MKM Stadium podopieczni Michaela Carricka przegrali 0:2 z beniaminkiem, Hull City.
Problemy gości rozpoczęły się w 17. minucie. Po rzucie rożnym i nieporozumieniu w defensywie między Harrym Maguirem a Noussairem Mazraouim, piłkę do siatki z bliskiej odległości skierował Semi Ajayi. Jeszcze przed przerwą gospodarze podwyższyli prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, błąd w kryciu popełnił Luke Shaw, co wykorzystał Nobel Mendy, ustalając wynik spotkania strzałem głową.
Mimo miażdżącej przewagi w posiadaniu piłki, Manchester United przez całe spotkanie grał przewidywalnie i wolno. Michael Carrick próbował ratować sytuację, wprowadzając po przerwie Marcusa Rashforda oraz Benjamina Sesko, jednak zmiany nie przyniosły przełomu. Zespół gości ograniczył się w końcówce do bezskutecznych dośrodkowań w pole karne rywali, nie potrafiąc poważnie zagrozić bramce strzeżonej przez Konstandinosa Tzolakisa.
Dla Hull City, które powróciło do angielskiej elity po dziewięciu latach przerwy, jest to wymarzony początek rozgrywek. Z kolei Manchester United, który w poprzednim sezonie zajął miejsce na podium, musi szybko wyciągnąć wnioski przed kolejnymi meczami ligowymi. Spotkania Premier League można śledzić na antenach Canal+ Sport.