FC Barcelona nie porzuciła planów pozyskania Juliana Alvareza. Choć letnie próby sprowadzenia argentyńskiego napastnika zakończyły się niepowodzeniem ze względu na brak chęci do negocjacji ze strony Atletico Madryt, władze katalońskiego klubu przygotowują się do kolejnego podejścia.

W stolicy Katalonii podkreślają, że niedawne przyjście Gabriela Jesusa z Arsenalu nie zmienia priorytetów transferowych. Brazylijczyk ma pełnić w zespole inną rolę, stanowiąc doraźne wzmocnienie ofensywy, podczas gdy Alvarez pozostaje długofalowym celem strategicznym.

Kluczem do sukcesu ma być poprawa sytuacji finansowej klubu. Według doniesień dziennika „SPORT”, do stycznia Barcelona może zyskać od 65 do 70 milionów euro dodatkowego marginesu w ramach zasad finansowego fair play. Pozwoliłoby to na bardziej zdecydowane działania na rynku transferowym.

Główną przeszkodą pozostaje jednak nieustępliwe stanowisko Atletico Madryt, które na ten moment odrzuca możliwość sprzedaży swojej gwiazdy. Przedstawiciele Barcelony liczą, że impas uda się przełamać w kolejnych miesiącach, monitorując rozwój sytuacji zawodnika oraz jego nastawienie do ewentualnej zmiany barw klubowych.