Ferran Torres znalazł się w centrum zainteresowania europejskich gigantów po niedzielnym finale mistrzostw świata, w którym strzelił zwycięskiego gola dla Hiszpanii w starciu z Argentyną. Mimo wcześniejszych planów sprzedaży, FC Barcelona zmieniła strategię i obecnie dąży do przedłużenia wygasającego za rok kontraktu swojego napastnika.

Najbardziej zdeterminowane w walce o pozyskanie Hiszpana pozostaje Paris Saint-Germain. Trener Luis Enrique widzi w nim kluczowe wzmocnienie, a sam zawodnik wyraził wstępną chęć przenosin do stolicy Francji. Negocjacje między klubami utknęły jednak w martwym punkcie, ponieważ Barcelona oczekuje za piłkarza kwoty rzędu 50 milionów euro, podczas gdy paryżanie liczą na niższą cenę ze względu na kończącą się umowę.

Do wyścigu o podpis Torresa włączył się również Liverpool. Angielski klub uważnie monitoruje sytuację napastnika i rozważa złożenie oferty, jeśli pojawi się realna szansa na przeprowadzenie transferu jeszcze w trwającym oknie. Po sukcesie na mundialu wartość rynkowa zawodnika znacząco wzrosła, co stawia Barcelonę w korzystniejszej pozycji negocjacyjnej przed startem nowego sezonu klubowego.