Mistrzostwa Świata 2026 wkraczają w decydującą fazę. Do rozegrania pozostały już tylko cztery spotkania, a w grze o trofeum pozostają reprezentacje Francji, Argentyny, Hiszpanii oraz Anglii.

Radosław Gilewicz, były reprezentant Polski, w rozmowie z Interią wskazał Francję jako głównego faworyta do końcowego triumfu. Ekspert podkreślił, że największą siłą Trójkolorowych jest niezwykle wyrównana kadra, co ma kluczowe znaczenie w tak wymagającym turnieju. Właściwie przez cały turniej potwierdzają równą i wysoką formę. To zespół bardzo wyrównany kadrowo i widzimy, jakie to ma ogromne znaczenie, ocenił Gilewicz.

Już dzisiaj, 14 lipca, odbędzie się pierwszy półfinał, w którym Francja zmierzy się z Hiszpanią. Dzień później, 15 lipca, o awans do finału powalczą Anglia oraz Argentyna. Zwycięzcy tych starć spotkają się w wielkim finale, który zaplanowano na niedzielę, 19 lipca.

Francuzi walczą o swój trzeci finał mistrzostw świata z rzędu. W 2018 roku sięgnęli po złoto, natomiast cztery lata temu w Katarze musieli uznać wyższość Argentyny po serii rzutów karnych. Dzisiejsze spotkanie Francji z Hiszpanią rozpocznie się zgodnie z terminarzem turnieju.