Jakub Kiwior znalazł się w centrum uwagi podczas wczorajszego spotkania ligowego FC Porto. Polski obrońca był o krok od zostania bohaterem meczu, gdy w drugiej połowie skierował piłkę do siatki rywali, wprawiając kibiców na stadionie w euforię.

Radość gospodarzy trwała jednak krótko. Sędzia główny po konsultacji z systemem VAR podjął decyzję o anulowaniu bramki, dopatrując się przewinienia w tej akcji. Mecz, który w momencie zdarzenia był bezbramkowy, zakończył się ostatecznie bez rozstrzygnięcia.

Sytuacja ta wywołała spore poruszenie wśród fanów, którzy liczyli na przełamanie impasu przez reprezentanta Polski. Mimo braku uznanego trafienia, występ Kiwiora był intensywnie komentowany przez lokalne media w kontekście jego roli w defensywie i aktywności w polu karnym przeciwnika.

Aktualne rozgrywki ligowe w Portugalii weszły w decydującą fazę wczesnego etapu sezonu, a każde stracone punkty mają istotne znaczenie dla układu tabeli. Kolejne spotkanie FC Porto zaplanowano na przyszły tydzień.