Reprezentacja Polski przegrała ze Szwecją w meczu Ligi Narodów, a selekcjoner Jan Urban zdecydował się na kilka zmian w składzie. Jedną z nich było posadzenie na ławce rezerwowych Roberta Lewandowskiego, którego miejsce w wyjściowej jedenastce zajął Mateusz Żukowski. Dla napastnika Magdeburga był to debiut w podstawowym zestawieniu Biało-Czerwonych.

Urban po spotkaniu odniósł się do postawy swojego zawodnika. Starał się i to mocno. Wydaje mi się, że jest na takim etapie poznawania, jak to w reprezentacji wygląda, jakie zachowania są potrzebne, żeby absorbować linię obrony przeciwnika, ocenił selekcjoner. Dodał również, że Żukowski miał okazję uczyć się od rywali, wskazując na grę Viktora Gyokeresa.

Trener podkreślił, że był to dla młodego piłkarza cenny czas na zbieranie doświadczenia na poziomie międzynarodowym. Moim zdaniem zagrał normalne spotkanie, gdzie nie miał, nie wiadomo jakich sytuacji. Fajnie wycofał piłkę na początku meczu do Piotra Zielińskiego, który oddał strzał, podsumował Urban.

Dla Żukowskiego był to trzeci występ w narodowych barwach, po debiucie w czerwcu przeciwko Ukrainie oraz krótkim epizodzie w meczu z Bośnią i Hercegowiną. Zawodnik wciąż czeka na swojego pierwszego gola w reprezentacji. Kolejną szansę na poprawę dorobku będzie miał w najbliższy piątek, kiedy Polska podejmie na PGE Narodowym reprezentację Rumunii.