Jarosław Królewski, prezes Wisły Kraków, podsumował jubileuszowe spotkanie z Wrexham, które zakończyło się bezbramkowym remisem. Mecz, zorganizowany z okazji 120-lecia istnienia klubu, przyciągnął na trybuny Synerise Areny ponad 23 tysiące kibiców.
Właściciel Białej Gwiazdy podkreślił, że najważniejszym aspektem rywalizacji było uniknięcie kontuzji w kluczowym momencie przygotowań do sezonu. To było bardzo ciekawe spotkanie. Cieszymy się po obu stronach, że obyło się bez kontuzji, bo w takich meczach, tuż przed sezonem czy w trakcie okresu przygotowawczego, przy różnych obciążeniach dla zawodników różnie to bywa, przekazał Królewski w rozmowie z Goal.pl.
Królewski zwrócił uwagę na wartość szkoleniową starcia z walijskim zespołem, który prezentuje odmienny styl gry. Sztab szkoleniowy zyskał materiał do analizy, szczególnie w zakresie stałych fragmentów gry. Prezes odniósł się również do kwestii skuteczności w ofensywie, gdzie w obliczu nieobecności kontuzjowanego Angela Rodado, szanse bramkowe marnował Jordi Sanchez.
Właściciel klubu nie szukał jednak problemów w formacji ataku, zaznaczając, że zespół wypracował wystarczającą liczbę sytuacji podbramkowych. Wisła Kraków kontynuuje przygotowania do nadchodzących rozgrywek ligowych, które rozpoczną się w sierpniu.