Real Madryt pokonał AS Romę 4:3 w emocjonującym spotkaniu Ligi Mistrzów. Mimo zwycięstwa, wiele uwagi poświęcono zachowaniu Viniciusa Juniora, który w 59. minucie opuścił boisko wyraźnie niezadowolony z decyzji trenera. Jose Mourinho w pomeczowej wypowiedzi stanął jednak w obronie swojego zawodnika.

To normalne, że nie jest zadowolony. Gdyby zrobił to, co robi wielu innych, na przykład rzucił butelką z wodą, nie podobałoby mi się to. Frustracja jest normalna, ale po meczu był bardzo zadowolony ze zwycięstwa, przyznał portugalski szkoleniowiec.

Mourinho podkreślił, że słabsza postawa Brazylijczyka wynikała w dużej mierze z błędów taktycznych sztabu szkoleniowego. Trener przyznał, że nie przewidział odpowiednio ustawienia Matiasa Soule, co utrudniło grę skrzydłowemu. Szkoleniowiec wziął na siebie odpowiedzialność za sytuację przy drugim golu dla Rzymian, po której Vinicius stracił piłkę.

Sytuacja kadrowa zawodnika jest dodatkowo skomplikowana przez zawieszenie w La Liga. Vinicius Junior musi pauzować przez cztery spotkania ligowe, co według Mourinho hamuje jego powrót do optymalnej formy i pewności siebie. Trener zaznaczył, że mimo pomyłek na boisku, nie zamierza wyciągać wobec piłkarza surowych konsekwencji.