Jose Mourinho nie zamierza wyciągać pochopnych wniosków po niedawnej porażce Realu Madryt z Atletico 1:2. Mimo przegranej w derbach, portugalski szkoleniowiec utrzymuje wiarę w potencjał swojego zespołu i podkreśla wysoką jakość pracy wykonywanej przez zawodników podczas treningów w Valdebebas.
Sztab szkoleniowy Królewskich zidentyfikował jednak konkretny problem w ustawieniu środka pola. Mourinho zauważył, że duet Federico Valverde-Aurelien Tchouameni nie zawsze zapewnia wystarczającą kreatywność w starciach z rywalami, którzy bronią się głęboko. Trener uważa, że w takich meczach drużynie brakuje zawodnika potrafiącego szybciej otwierać drogę do bramki.
W obliczu tych wyzwań, większą rolę w nadchodzących spotkaniach może otrzymać Bernardo Silva. Portugalczyk ma wnieść do gry Realu niezbędną kreatywność, której brakuje przy zabezpieczonym środku pola. Mourinho zaznaczył, że nie traktuje podstawowej jedenastki jako układu zamkniętego i zamierza elastycznie dopasowywać skład do profilu przeciwnika.
Nadchodząca przerwa reprezentacyjna będzie dla sztabu okazją do spokojnej analizy dostępnych opcji kadrowych. Choć większość piłkarzy wyjedzie na zgrupowania swoich drużyn narodowych, trener planuje wykorzystać ten czas na dopracowanie nowych wariantów taktycznych.