Mauro Cantoro, były pomocnik Wisły Kraków, w rozmowie z Przeglądem Sportowym podzielił się wspomnieniami z czasów swojej gry w stolicy Małopolski. Argentyńczyk z polskim obywatelstwem podkreślił wyjątkową jakość zespołu, który dominował w polskiej lidze na początku XXI wieku.
W swojej wypowiedzi Cantoro szczególnie wyróżnił dwóch byłych kolegów z szatni. O Macieju Żurawskim wypowiedział się w samych superlatywach, nazywając go najlepszym napastnikiem, z jakim przyszło mu współpracować. Żuraw był zdecydowanie najlepszym napastnikiem, z jakim grałem. Miał wszystko, był kompletny, stwierdził 49-latek.
Drugą postacią, którą wspomniał były piłkarz, jest Arkadiusz Głowacki. Cantoro wskazał na jego niezwykłe cechy przywódcze, które stanowiły fundament tamtej drużyny. Głowa był urodzonym liderem. Prawdziwy zwycięzca. Zawsze dawał z siebie wszystko i wymagał tego samego od innych, dodał Argentyńczyk.
Obecnie Cantoro nie ukrywa sentymentu do krakowskiego klubu i deklaruje chęć ponownego pojawienia się na stadionie przy ulicy Reymonta. Były zawodnik przyznał, że chciałby zasiąść na trybunach, aby obejrzeć mecz Wisły i spotkać się z kibicami, z którymi przez lata budował silną więź.