Wojciech Kowalczyk w rozmowie u Żurnalisty zasugerował, że proceder korupcyjny w polskiej piłce nie ograniczał się jedynie do lat 90. Były reprezentant Polski wskazał, że podobne praktyki miały miejsce w znacznie wcześniejszych dekadach, wymieniając przy tym nazwiska Kazimierza Górskiego, Zbigniewa Bońka oraz Jana Tomaszewskiego.
Na te oskarżenia zareagował Michał Listkiewicz. Były prezes PZPN w mediach społecznościowych wyraził oburzenie, szczególnie w kontekście przywołania postaci Kazimierza Górskiego. Listkiewicz podkreślił skromny styl życia zmarłego trenera, nazywając go cudownym człowiekiem.
Ostra wymiana zdań
Listkiewicz nie ograniczył się do obrony Górskiego, kierując również bezpośrednie zarzuty pod adresem Kowalczyka. Były szef związku stwierdził, że Wojciech Kowalczyk to ktoś, komu nie powinno się podawać ręki. Dodał również, że o ile on sam czy Boniek mogą się bronić przed zarzutami, o tyle zmarły trener nie ma już takiej możliwości.
Wypowiedź Kowalczyka wywołała szeroką dyskusję w środowisku piłkarskim. Sprawa ta pokazuje, że temat historii polskiego futbolu oraz dawnych mechanizmów wciąż budzi ogromne emocje, szczególnie gdy dotyczą one najbardziej zasłużonych postaci dla dyscypliny.