W nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego dojdzie do bezpośredniego starcia w tabeli MLS pomiędzy New England Revolution a Chicago Fire. Gospodarze zajmują obecnie szóste miejsce, mając zaledwie punkt przewagi nad siódmymi w zestawieniu Strażakami.
New England Revolution przystępuje do tego spotkania po wyjazdowym zwycięstwie 3:2 nad Cincinnati, które pozwoliło im przełamać serię dwóch porażek. Z kolei Chicago Fire w środku tygodnia musiało uznać wyższość Philadelphia Union, co przerwało ich serię trzech kolejnych wygranych.
W barwach gości występuje Robert Lewandowski, którego dyspozycja jest obecnie przedmiotem dyskusji wśród kibiców. Polski napastnik po powrocie ze zgrupowania kadry narodowej rozegrał trzy spotkania, w których łącznie spędził na boisku 153 minuty, jednak nie zdołał wpisać się na listę strzelców.
Statystyki wskazują na dużą szansę na ofensywne widowisko. W ośmiu ostatnich meczach Revolution oraz pięciu z sześciu spotkań Fire padały co najmniej trzy bramki. Podobna tendencja utrzymuje się w bezpośrednich starciach obu ekip, gdzie w czterech z pięciu ostatnich potyczek również oglądaliśmy minimum trzy gole.