Pozycja Luciano Spallettiego na ławce trenerskiej Juventusu staje się coraz bardziej niepewna. Zespół notuje fatalny początek sezonu, przegrywając między innymi z Genoą oraz Sassuolo, co stawia przyszłość włoskiego szkoleniowca pod dużym znakiem zapytania.
Według doniesień Corriere dello Sport, zarząd klubu wciąż oficjalnie wspiera trenera, jednak kolejna porażka w nadchodzącym meczu z Napoli może zmusić działaczy do podjęcia radykalnych kroków. Włoska prasa wskazuje już potencjalnych następców, którzy mogliby przejąć drużynę w roli szkoleniowców tymczasowych.
Wśród głównych kandydatów wymieniany jest były selekcjoner reprezentacji Polski, Paulo Sousa. Obok niego w mediach pojawia się nazwisko Stefano Piolego, byłego opiekuna Milanu. Powrót Antonio Conte do Turynu jest obecnie wykluczony ze względów finansowych oraz braku woli ze strony władz klubu.
Spalletti musi w jakiś sposób dotrwać do stycznia. Trudno powiedzieć, jak miałby tego dokonać. Kolejna porażka, zwłaszcza dotkliwa, w starciu z Napoli sprawiłaby, że działaczom Juventusu, którzy dotąd stawali w jego obronie, coraz trudniej byłoby uzasadniać dalsze zaufanie do szkoleniowca, informuje Corriere dello Sport.
Paulo Sousa po odejściu z polskiej kadry w 2021 roku prowadził między innymi Salernitanę, Flamengo oraz Shabab Al-Ahli. Obecnie sytuacja w sztabie Juventusu pozostaje napięta, a każdy kolejny mecz jest kluczowy dla dalszej pracy Spallettiego.