Reprezentacja Polski pod wodzą Jana Urbana przegrała wyjazdowe starcie z Bośnią i Hercegowiną 0:1 w ramach czwartej kolejki fazy zasadniczej Ligi Narodów. Spotkanie rozegrane w Zenicy zakończyło się dla Biało-Czerwonych rozczarowaniem, mimo wcześniejszych nadziei na umocnienie pozycji w tabeli grupy.
Losy meczu rozstrzygnęły się w końcówce spotkania. W 84. minucie sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy po faulu Jana Bednarka. Jedenastkę na bramkę zamienił Ivan Basic, co było jednocześnie pierwszym celnym strzałem Bośniaków w tym meczu.
Indywidualne występy polskich zawodników zostały ocenione przez ekspertów dość surowo. Marcin Bułka, mimo solidnej postawy przez większość czasu, nie zdołał obronić kluczowego uderzenia. Z kolei postawa Jana Bednarka w defensywie, zwłaszcza w sytuacji skutkującej rzutem karnym, stała się głównym punktem krytyki po zakończeniu rywalizacji.
Pozytywnym akcentem w drużynie był występ Matty'ego Casha. Zawodnik Aston Villi aktywnie włączał się w akcje ofensywne i po raz kolejny udowodnił swoją przydatność dla zespołu prowadzonego przez Urbana.
Porażka w Zenicy komplikuje sytuację Polski w walce o awans do wyższej dywizji. Ostateczne rozstrzygnięcia w grupie zapadną podczas listopadowego zgrupowania.