Widzew Łódź zremisował 0:0 z Wisłą Kraków w piątkowym spotkaniu 12. kolejki Ekstraklasy. Obie drużyny miały swoje okazje do zdobycia bramki, jednak żadna z nich nie zdołała przełamać defensywy rywala.
Mecz rozpoczął się od wyrównanej walki, a bramkarze obu zespołów musieli wykazać się czujnością. W pierwszej połowie groźne uderzenia Angela Rodado i Juliusa Ertlthalera obronił Bartłomiej Drągowski, natomiast po stronie gospodarzy bliski szczęścia był Juljan Alvarez. Rywalizacja była przerywana, między innymi z powodu zadymienia boiska, co wymusiło na sędzim doliczenie dziesięciu minut do pierwszej części gry.
Kluczowy moment meczu nastąpił po przerwie, gdy po analizie VAR arbiter podyktował rzut karny dla Wisły Kraków. Do piłki podszedł Angel Rodado, jednak nie zdołał zamienić jedenastki na bramkę. Mimo dalszych prób obu stron, wynik nie uległ zmianie do końcowego gwizdka.
Dla Wisły Kraków był to kolejny mecz wyjazdowy, w którym zespół nie zdołał sięgnąć po komplet punktów. Widzew Łódź również nie zrealizował celu, jakim był powrót na zwycięską ścieżkę. Spotkanie zakończyło się podziałem punktów.