Finał Mistrzostw Świata 2026, który odbędzie się w najbliższą niedzielę, może przejść do historii nie tylko ze względów sportowych. FIFA planuje wprowadzenie 30-minutowej przerwy pomiędzy pierwszą a drugą połową meczu, co stanowi dwukrotne wydłużenie standardowego czasu odpoczynku dla zawodników.
Decyzja ta ma na celu organizację koncertów wielkich gwiazd muzyki, które swoim rozmachem mają nawiązywać do oprawy amerykańskiego Super Bowl. Gianni Infantino liczy, że takie rozwiązanie przyciągnie przed ekrany jeszcze szerszą widownię i pozwoli na wygenerowanie dodatkowych przychodów z reklam.
Stacje telewizyjne BBC oraz ITV, posiadające prawa do transmisji finału, potwierdziły już przygotowania do wydłużonego bloku przerwy. Według wstępnych założeń, 11 minut z tego czasu ma zająć studio analizujące przebieg spotkania, natomiast pozostałe minuty zostaną przeznaczone na występy artystyczne oraz spoty reklamowe.
O tytuł mistrzowski w niedzielnym finale powalczy Hiszpania, która w półfinale wyeliminowała Francję. Jej rywal zostanie wyłoniony w starciu pomiędzy Anglią a Argentyną. Na ten moment nie pojawiły się oficjalne informacje dotyczące sposobu, w jaki dłuższą przerwę w transmisji zamierza zagospodarować Telewizja Polska.