W szatni FC Barcelony narasta niepokój związany z przyszłością Raphinhi. Brazylijski skrzydłowy stał się głównym celem transferowym saudyjskiego klubu Al Hilal, który przygotował dla zawodnika niezwykle atrakcyjną ofertę finansową.
Sytuację z dużym niepokojem śledzi Lamine Yamal. Młody gwiazdor oraz inni liderzy zespołu obawiają się, że mimo publicznych zapewnień Joana Laporty o chęci zatrzymania piłkarza, klub może zmienić zdanie, jeśli sam zawodnik zdecyduje się na transfer.
Oficjalne stanowisko Barcelony pozostaje niezmienne, a letnie transfery Anthony'ego Gordona oraz Karima Adeyemiego mają jedynie zwiększyć rywalizację w ofensywie. Władze klubu przyznają jednak, że w przypadku wpłynięcia bardzo wysokiej propozycji i chęci odejścia ze strony samego piłkarza, sytuacja może ulec zmianie.
Raphinha jest obecnie kluczową postacią w układance Hansiego Flicka. Jego ewentualne odejście byłoby dla drużyny znaczącą stratą zarówno pod względem sportowym, jak i doświadczenia w najważniejszych meczach.