FC Barcelona została zmuszona do zmiany planów transferowych przed startem nowego sezonu. Szanse na pozyskanie Juliana Alvareza spadły do zera po deklaracjach władz Atletico Madryt, które wykluczyły odejście Argentyńczyka. Blaugrana pilnie potrzebuje wzmocnienia ataku po tym, jak niespełna dwa miesiące temu z klubem rozstał się Robert Lewandowski.

Dyrektor sportowy Deco przygotował listę siedmiu potencjalnych następców. Wśród najbardziej rozpoznawalnych nazwisk znajdują się Lautaro Martinez, Darwin Nunez oraz Dusan Vlahović. Ten ostatni pozostaje obecnie bez klubu, co teoretycznie ułatwia negocjacje. Z kolei Nunez oraz Jhon Duran zostali wystawieni na listę transferową po nieudanych pobytach w lidze saudyjskiej.

W kręgu zainteresowań katalońskiego klubu znaleźli się również zawodnicy o mniejszym doświadczeniu, ale dużym potencjale, tacy jak Eli Junior Kroupi, Fisnik Asllani oraz Benjamin Sesko. Pozyskanie tego ostatniego, podobnie jak w przypadku Martineza, może okazać się najtrudniejszym zadaniem dla zarządu.

Hansi Flick liczy na szybkie domknięcie transakcji, aby nowy napastnik mógł w pełni przygotować się do sezonu. Rozgrywki ligowe ruszają już za około miesiąc, a obecne okno transferowe potrwa jeszcze kilka tygodni.